Bieszczady

Solinas

Bieszczady, Solina, Adam Piątkowski do nowego sezonu nastawiony jest optymistycznie,  lata funkcjonować będą cztery kąpieliska. Wszystkie będą urządzone na gruntach należących do Skarbu Państwa.
Cypel, Patelnia Wołkowyja i Solina Bezpiecznie będzie można kąpać się dwóch miejscach w Polańczyku: na tzw. Cyplu, na końcu ul. Zdrojowej i na tzw. Patelni. Władze gminy chcą zorganizować kąpielisko w Wołkowyi. Zostanie też wyznaczony też teren do kąpieli i pływania w Solinie, przy przystani wodnej „Białej Floty”,  plaża, położona blisko deptaku, przyciąga tłumy turystów. Gmina zrezygnowała w tym roku z ratowników Bieszczadzkiego WOPR, którzy od lat czuwali nad bezpieczeństwem wypoczywających nad Jeziorem Solińskim.  Został już wyłoniony, w drodze zapytania ofertowego, podmiot, który świadczyć będzie taką usługę – mówi wójt Piątkowski.

Umowa z RWR przewiduje 10 ratowników. Każdy będzie pracował na 1,5 etatu. Będą strzeżone od godz. 10 do 18. Michała Guzika, prezesa RWR zapytaliśmy, czy jego ludzie poradzą sobie na tak wymagającym akwenie, jakim jest Jezioro Solińskie.  Wiemy, że akwen do najłatwiejszych nie należy – przyznaje. – Zadbamy o odpowiednie przygotowanie kąpielisk, oznakowanie, profilaktykę. Na miejscu będzie współpracować z Bieszczadzkim Centrum Ratownictwa Wodnego Lestur. Woprowcy nie opuszczają zalewu – Od 1976 roku jesteśmy tutaj i to się nie zmieni – mówi Artur Szymański. Ratownicy BWOPR będą patrolować otwarte wody zalewu, reagować na telefony alarmowe. Przy ich bazie w Polańczyku będzie też stacjonował ambulans wodny. Dyżury rozpoczynają 15 czerwca.  Wójt Piątkowski podkreśla, że Jezioro Solińskie jest „magnesem” i kołem napędowym rozwoju turystyki w tym regionie, odwiedzane przez   rzesze miłośników wypoczynku nad wodą. Z popularnością tego miejsca wiąże się jednak wiele dodatkowych obowiązków i problemów, które rozwiązać musi samorząd.

Bieszczady, Solina